wstecz  | dalej  |  spis treści

 

      Stan

 

autor: Anka


 

   Muszę przyznać, że po raz pierwszy mam okazję dostąpić zaszczytu napisania recenzji gry. Jednak pomimo mojego niedoświadczenia w tej dziedzinie obiecuję, że zrobię wszystko, aby powierzoną mi misję wykonać jak najsumienniej i jak najsprawiedliwiej. Za wszelkie pomyłki i niczym nieuzasadnione oceny z góry przepraszam i proszę o wyrozumiałość.

No, więc recenzję czas zacząć…

                             …na wstępie mile zaskakuje mnie menu. Kolorowy (czyt. oryginalny) kursor, pojawiający się przy każdej opcji nasz bohater, a to wszystko w radosnych kolorach. Sprawia to, że mam wrażenie jakbym przeniosła się w bajkę wczesnego dzieciństwa. Włączam ikonę „jak grać” i dowiaduję się najistotniejszych wskazówek. Śmiało mogę stwierdzić, że jestem gotowa na spotkanie z tajemniczym Stanem. Włączam „Start” i na ustach automatycznie pojawia mi się uśmiech. A to zasługa bohatera gry, który jak na mój gust jest przesłodkim i przeuroczym… gryzoniem(?). Być może moje zafascynowanie owym stworkiem wynika z tego, że jestem dziewczyną, która w dodatku uwielbia wszystko, co futrzane (o ile jest żywe). A wracając do gry - dowiaduję się, że moim (tzn. Stana) zadaniem jest zebranie odpowiedniej ilości pieniędzy na (jak się domyślam) wymarzony koncert. No, więc ruszam.

   Z początku wszystko gra, ale już po chwili zauważam pierwszą usterkę. Otóż zdarza się, że nasz bohater jakby wtapiał się w ziemię. Kolejnym błędem (być może celowym) jest to, że przepaści są na tyle małe, że czasami skok jest zupełnie niepotrzebny. Za to animacja wchodzenia Stana po drabinie jest świetna. Jednak cała gra budzi we mnie pewne rozczarowanie. Plansze są łatwe, krótkie i jest ich zdecydowanie za mało. Miło by również było jakby na bohatera czyhały jakieś przeszkody (krwiożercze koty czy wredne szczury). Wtedy automatycznie gracz mógłby wykazać się odrobiną sprytu, a zwycięstwo przyniosłoby dużo większą satysfakcję. Gra zyskałaby również gdyby istniały w niej jakieś ciekawe bonusiki, w których Stan mógłby zebrać np. plakaty i zdjęcia swoich „idoli”. Kolejną zbyt mało wymagającą wysiłku rzeczą jest ilość pieniędzy, którą trzeba zebrać. Tak naprawdę jesteśmy w stanie zebrać ją już w pierwszej planszy, więc po co nam diamenty zwiększające dodatkowo liczbę na naszym koncie? Stan (a zarazem gracz) powinien się trochę pomęczyć, aby dostać się na koncert, bo w przeciwnym razie nie odczuje tego, że jest w upragnionym miejscu, w upragnionym czasie.

 

   Tak, więc podsumowując gra jest przemiła, pomysł oryginalny (w sensie fajny), zaś wykonanie i wykończenie pozostawia dużo do życzenia.

 

 

   

PLUSY

MINUSY

Ciekawy pomysł

Uroczy bohater


Zbyt łatwe plansze

Drobne usterki

Cudza grafika ;(


     

INFORMACJE

OCENA

 

Autor: Stan20

3+  

 

Program: TGF


     

 

 

Co wy sądzicie o "Stanie",

czyli wasze komentarze zaczerpnięte z sieci:

 


Sasuke:
Starannie zrobiona grafika muzyczka się dopasowała. Naprawdę fajna gra. Ale i tak brakowało mi dźwięków na przykład kiedy skacze, zbiera diamenty, no i brakowało mi Tabeli wyników gdzie by mi się rekord zapisał. Grę zrobiłeś zarypistą ale jak będziesz robił "Stan II" to nie zapomnij o tych szczegółach!!!!


 

slawogames.prv.pl:
NIE NO NORMALNIE HIT !!!!!!!
Kurcze a jak się robi taki kursor
Ja się zwykle nie pytam nikogo i ... mogę tylko powiedzieć, że gra jutro znajdzie swoje zaszczytne miejsce na Mega Kolekcji.
Jestem sporo zaskoczony świetnym klimatem tej gry


 


 

     wstecz  | dalej  |  spis treści

by pepe9donkey