|
|
|
||
|
|
|||
| Polski klikowiec | |||
|
autor: Fanotherpg
Od kiedy jestem na scenie, można powiedzieć przeszedłem prawie wszystkie "okresy" polskiego klikowca. Czyli od obserwatora, totalnego nooba który zepsuł swoje imię, poprzez szarego członka sceny po osobę rozpoznawalną nie tylko na PSK. Jak na razie nie przeszedłem jedynie na klikową emeryturę, ale to mimo mego wieku raczej się szybko nie stanie. Niestety w ostatnim czasie zauważyłem, że ilość noobów znacznie przeważa ilość członków sceny, a osoby cokolwiek umiejące przechodzą w większości na emeryturę...
Tak więc, jaka jest mentalność znacznej ilości osób obecnych na naszej scenie? W większości sytuacja wygląda jak w pewnym przysłowiu "Jak zrobić, aby się nie narobić, a dużo zarobić". Daje się zapowiedź jakiejś dużej gry, albo nawet nie tak dużej, ale wcześniej czy później zakłada się w tematach off-topicowych coś w stylu "Tworzę super grę, szukam członków do teamu. Potrzebuję grafika, muzyka, kodera, scenarzysty. Ktoś chętny?". Czyli co, ten nasz przykładowy klikowiec, chce zrobić grę, ale tak naprawdę nic w niej nie zrobić, ale chce zarazem aby cała chwała spadła na niego. Jednak taka osoba nie znajduje chętnych do współpracy, więc albo projekt zawiesza, albo próbuje samemu i po pewnym czasie daje sobie spokój, stwierdzając, że to nie ma sensu, bo publice się grafa nie podoba, a to silnik coś nie taki itp..
Ja też kiedyś coś takiego zrobiłem, ale po około miesiącu zorientowałem się, że to nie ma w ogóle sensu i stwierdziłem, że będę teamem jednoosobowym. Graficznie nie wymiatałem, moja wiedza na temat klików i ich rozszerzeń nie była zbyt szeroka (pomimo 3 letniego stażu na scenie) jednak co nieco umiałem i wiedziałem, jak osiągnąć konkretne wyniki. Ze swojego osobistego doświadczenia mogę powiedzieć, że gdybym, tworząc chociażby Imperię, nie słuchał głosów krytyki i nie naprawiał naprawdę tego, co złe i bym sam siebie nie mobilizował, to bym jej silnika nie skończył nigdy, albo byłby tak zabugowany, że szkoda gadać. A tak, silnik po kilku latach (!) pracy jest w miarę sprawny, chociaż i tak zbyt nowatorski i przez to niezbyt intuicyjny, ale jest i gra odniosła większy sukces niż zamierzałem, mimo iż została wydana jedynie jako beta oraz jako kilka silników w wersji open source.
Na naszej scenie w obecnych czasach, za dużo osób jest które chciałby by coś zrobić, nic nie robiąc, a nie ma prawie takich, które potrafią być klikowcami z wyrzeczeniami. Jednak jest to problem ogólnie dzisiejszej młodzieży, która w znacznej większości nie ma szacunku, do nikogo i nie czuje się zobowiązana do niczego. Robi, co chce i kiedy chce, a nie patrzy na tego konsekwencje. Dlatego też nasza scena wygląda jak wygląda. Niewiele osób wywiązuje się z tego co obiecuje, nieliczni czują się zobowiązani do pomocy innym, tym początkującym którzy przeważnie są totalnymi noobami. Tak więc, zastanówmy się nad naszym zachowaniem, przemyślmy je i poprawmy a na pewno wyjdzie to nam na dobre.
|
|||
|
Copyright (c) 2005-2006 Ślimaczek |
|||