|
|
|
|||||||||||||||||||||
|
|
||||||||||||||||||||||
| Solar Rescue Denetsu | ||||||||||||||||||||||
|
autor: RomanX
Solar Rescue Denetsu na pierwszy rzut oka może wydawać się kolejną tandetną strzelanką przewijaną, która nie wnosi nic do gatunku, a oferuje jedynie ładną grafikę. Zacznijmy od tego, że to nie jest strzelanka i faktycznie ma ładną grafikę
Mimo to strzelać się da, a nawet się przydaje, ale... SRD okazuje się być zręcznościówką, która przypomina starusieńką grę Lander skrzyżowaną z jeszcze starszą UGH!, z przewagą tej drugiej. Przypomnę, co się tam działo: gracz miał za zadanie sterować latającą prehistoryczną taksówką (sic!) i przenosić ludzi z miejsca na miejsce. W SRD zamiast taksówki jest sonda ewakuacyjna, którą należy ratować robotników.
Gdzie jest więc to strzelanie? W ratowaniu przeszkadzają różne kosmiczne śmieci, których warto się pozbyć z
Grę obsługuje się zaledwie czterema klawiszami, ale latanie sondą nie jest łatwe, bo grawitacja "chce" nią wylądować, a można to robić tylko w wyznaczonym miejscu, wziąć tylko jednego pasażera na raz i z chirurgiczną precyzją trafić w stację przechwytującą, co utrudnia bezwładność sondy i ruch stacji. Ciekawostką może być to, że gdy przelatuje się zbyt blisko ludzika z włączonym silnikiem, ten ginie w płomieniach i ratunek nie jest mu już dłużej potrzebny.
Na początku dostępne są 3 scenerie, Księżyc, Europa (nie, nie na Ziemi) i Mars, zablokowane są kolejne 3. Na każdą przypada kilka poziomów, co daje łącznie pokaźną liczbę kilkudziesięciu poziomów. Jest więc co robić i jest przy czym, bo gra okraszona jest całkiem dobrą muzyką (8 kawałków). A warto, bo gra jest przednia!
|
||||||||||||||||||||||
|
Copyright (c) 2005-2006 Ślimaczek |
||||||||||||||||||||||