|
napisał:
misieksamgame
Dziś kolejny odcinek serii OLD.
Porozmawiamy o legendzie. Przedstawiam produkcję, którą jako pierwszą
poznałem pośród gier klikowych. Max – bo o nim dziś powiemy –
jest zbiorem mnóstwa sprzeczności. Mimo tego, że z jednej strony
zionie od niego kiczem, ciągle uważam go za „niekiczowy” wyrób.
Pewnego pochmurnego dnia
Maksiu zauważył dziwny trapez śmigający po niebie. Ciekawy postanowił
sprawdzić, co z niego wylezie. A wylazło z niego paru osobników w
kombinezonach. Zaczęli zmierzać do bohatera tytułowego gry Portal.
Przenieśli się do dziwnego miejsca. Jego odkrywanie autor pozostawił
Tobie. Przemieszczając się po platformach musisz torować sobie
drogę i zabijać wrednych wrogów. Do dyspozycji masz całkiem
porządną spluwę. Identyczną posiada każdy z wrogów
. Model ten
posiada możliwość wystrzeliwania bardzo wolnych pocisków
. Oczywiście
uważam to za ogromną wadę. Kolejne etapy są coraz trudniejsze, wrogów
jest coraz więcej, są coraz wytrzymalsi. Co pięć poziomów pojawia
się wielki statek, który musimy rozwalić. Nie jest to zadanie
łatwe, ponieważ prócz swoich działek steruje on także działkami na górze
i dole planszy. Na ekranie jest ciasno od pocisków i potrzeba
naprawdę ogromnego refleksu żeby pokonać każdego bossa.
Grafika nie jest
najładniejsza. Powiem więcej: nie podoba mi się. Jest symbolicznym
wykończeniem oprawy. Tło: gradient, ilość kolorów: 256. Podłoża
wyglądają bardzo prosto, ale mało efektownie. Często są jednolite
. Ogólnie
słabo. O dziwo sampli też nie ma. Jest muzyka midi wyciągnięta z Doom’a.
Całkiem dobrze łączy się z klimatem.
Teraz trochę o silniku.
Niestety, standardowy ruch platformowy TGF zakrywa całą radość z
grania swoimi bugami. No, nie do końca całą. Często platformy są ułożone
od siebie na tyle daleko, że trudno do nich doskoczyć i przykleić się,
natomiast można bez problemu wspinać się po krawędzi ekranu. Denerwuje
też bug związany z utratą sterowania po zderzeniu się z przeszkodą
podczas lotu. Straciłem na tym niejedno życie. Całokształt nie wypada
dobrze. Gra wygląda jakby zaraz miała się rozsypać.
AI w tej grze nie występuje.
Wrogowie poruszają się po ścieżce w tą i powrotem strzelając co
określoną liczbę sekund. Dodatkowo gdy delikwenta zabijemy, to potrafi
on jeszcze wystrzelić pocisk „zza światów”.
Gra jest zabugowana do
entej potęgi. Ale wiecie? Coś do mnie przemówiło i przeszedłem ją
całą. To jest historia klików. Jej pierwszy etap. Od czegoś trzeba było
zacząć. Dlatego też nie daję bani Maksowi, zdał semestr.
Ocena:
|
PLUSY |
|
MINUSY |
|
Historyczny
początek
Trudna
|
|
Wykonanie
Standardowy ruch
|
| |
|
|
|
INFORMACJE |
|
OCENA |
|
|
Autor:
Piotr Chodziński
Program:
TGF
Rok produkcji: 2001
|
|
 |
|
| |
|